Ostatnio "zwiedzam":

28 marca 2019

Rewolucja w mobilności mieszkańców Trójmiasta

Rewolucja w mobilności mieszkańców Trójmiasta nadeszła!

Różne były etapy tej rewolucji, ale teraz ona już trwa! Był skycash i mobilet, który umożliwił kupowanie różnych biletów przez komórkę. Wreszcie w 2017 roku weszły do nas pojazdy wypożyczane przez aplikację w telefonie. Na początku były to skutery, po kilku miesiącach także samochody. Ze skuterów ani samochodów nie korzystałem, ale kibicowałem im by ten rynek się rozwinął. Czemu? Bo nie każdy potrzebuje samochodu. W wielu przypadkach wystarczyłby jeden na rodzinę lub nawet na klatkę w bloku. Dzięki technologii wreszcie stało się to możliwe.

Od marca w końcu w Trójmieście mamy system roweru metropolitalnego ("Mevo"). Inne miasta już to miały, teraz i my dołączyliśmy do tego zacnego grona. Nie planowałem zachwytów nad mevo. Nie planowałem też zakupu abonamentu. Ale...wytrzymałem tylko pół dnia. Od wczoraj jeżdżę wszędzie gdzie się da na "mevie".



Mevo umożliwia wypożyczenie roweru elektrycznego gdziekolwiek go znajdziemy (a jest ich obecnie w Trójmieście ponad 1000!) i oddanie na stacji, których do wyboru mamy na prawdę dużo. Można też rower zostawić poza stacją - wówczas będziemy obciążeni kwotą 3 zł. Z kolei gdy rower znajdziemy poza stacją i podjedziemy z nim na stację to wówczas do naszego konta doliczone będą 2 zł. Cennik znajdziecie na stronie systemu, nie ma sensu bym tu to przedstawiał.

Mi zdarzyły się obie z powyższych złotówkowych sytuacji. Wczoraj polowałem na "mevy" by przetestować różne sposoby wypożyczeń. Jeździłem po dzielnicy, testowałem lokalne podjazdy, sposób jazdy. W efekcie po kilku takich przejażdżkach na rowerach znalezionych poza stacjami "zarobiłem" 6 zł. Po chwili je straciłem bo system stację, którą mam najbliżej domu uznał za "krzaki poza stacją", no ale trudno. Nie robię z tego awantury - napisałem reklamację, ale czekam na nią spokojnie. Tym bardziej, że dzisiaj wszystkie przejażdżki odbyłem na rowerach "znalezionych w krzakach". W efekcie jeśli środki z konta mi nie zejdą to stać mnie będzie na abonament na kolejny miesiąc.

Są wady. GPS nieraz świruje. Stacja koło domu na mapce jest 50 metrów dalej. Przez to ktokolwiek tam stanie ma 3 zł kary. Po jednym dniu działania stacja ta znikła z mapy, no ale w terenie stojaki z totemami reklamowymi stoją, także ludzie nadal tu parkują. To może irytować.

Wadą jest to, że rowerów na stacjach nie ma. Oliwianie mają akurat szczęście bo zagłębie biurowców jest przez pół dnia czarną dziurą, która przyciąga wszystkie rowery z miasta. Jednak w innych dzielnicach ludzie mogą narzekać. Niektórzy już narzekają, inni wyśmiewają. Spokojnie - to dopiero drugi dzień. To da się poprawić.


Ja te błędy wybaczam - to efekt sukcesu projektu. Minęły dwa dni od uruchomienia systemu. Liczba reklamacji jest podejrzewam, że zatrważająca (chodzi np. o GPS i te 3 zł kary), ale mimo wszystko., to są tylko 3 zł, które pewnie zostaną nam zwrócone. Nie da się tego porównać np. z mandatem za brak biletu w tramwaju.

Za wadę niektórzy mogą uznać różny stan baterii rowerów. Jechałem kilkunastoma rowerami i ciężko jechało mi się na dwóch. Bateria w nich działała, ale bardzo ospale. Miałem wrażenie jakbym jechał na flaku. Pozostałe przypadki jednak były pozytywne. Grunwaldzką jechało mi się świetnie - jakby w plecy mi wiał wiatr. Tak samo po pagórkowatej ulicy Polanki. Derdowskiego pokonywałem bez trudu. Na Abrahama i Bażyńskiego miałem jakiś średni egzemplarz bo jechało mi się tak sobie. Tak jak pisałem, różnie bywa, ale najczęściej jest dobrze. Opinii można znaleźć mnóstwo. Odsyłam do nich.

System Mevo pokazuje nam naocznie jaką szkodę poczyniło nam modernistyczne planowanie miasta. Jak w grze komputerowej stworzono nam strefy przemysłową, rekreacyjną i usługową. Między nimi dwupasmowe ulice - efekt to problem z komunikacją olbrzymich potoków ludzi, którzy rano jadą do pracy, po pracy do usług, a w niedzielę wszyscy w miejsca rekreacji. Po drodze wszędzie mamy korki, których kolejne pasy dróg jakoś nie mogą rozładować.

Mevo daje nam alternatywę w sposobie poruszania się po mieście. Jestem tą alternatywą zachwycony. Zapotrzebowanie na te rowery przy biurowcach pokazuje, że te wielkie i paskudne parkingi można będzie w przyszłości zamienić na 5 razy mniejszy parking dla rowerów. Pozostała część  może być przestrzenią publiczną - taką z której będą korzystać ludzie a nie zaparkowane auta. Widzę takie światełko w tunelu. 

Mevo pokazuje nam, która przestrzeń sprzyja mobilności i poruszaniu się, a która tkwi w przeszłości. Mowa oczywiście o uniwersytecie, który swój kampus otoczył wysokim płotem, wybudował przy każdym z wydziałów wielkie parkingi dla aut, a całości pilnują szlabany, bramy i monitoring. Na rowery mevo tam miejsca nie ma. Wokół mobilność i przemieszczanie się a w kampusie uniwersyteckim "giełda samochodowa". Kolejny po płotozie, pastelozie i samochodozie wstyd planistów tej przestrzeni. 



Mevo sprzyja mobilności. Kiedy może się przydać?
Możesz dzięki wypożyczonemu rowerowi ominąć awarię tramwaju lub autobusu. Możesz szybciej dostać się na miejsce przesiadki. Nie martwisz się o przypięcie roweru. Możesz też jechać rowerem na piwo, wrócisz SKM. Dodatkowo plany możesz zmieniać. Patrzysz w aplikację, czy jest dostępny rower - rezerwujesz go na 15 minut i już.

Dzisiaj przetestowałem system w cotygodniowych zakupach. Koszyk ledwie zmieścił zakupy - tu akurat moje sakwy są lepsze, no ale trudno. Problem miałem z tym, że po wyjściu ze sklepu i odpaleniu aplikacji okazało się, że w pobliżu nie ma żadnego roweru. Postanowiłem pójść coś zjeść (Tak! - to zbadane, że klienci na rowerze kupują więcej i są bardziej skłonni do korzystania z różnych usług). Po kilku chwilach w aplikacji pojawił się samotny rower, szybko go zarezerwowałem i tak z zakupami udałem się do domu. Jako, że pod samym domem stacji nie mam to skorzystałem z opcji "postój". Poszedłem rozpakować zakupy, a potem wróciłem do roweru i odstawiłem go na niedaleką stację. Kolejne 2 złote na koncie mi przybyły.


Co bym chciał? Chciałbym by w systemie naprawiono błędy z GPS. Czekam także na kolejne tysiące rowerów - wówczas powinny zniknąć problemy z niedoborem rowerów. Chciałbym by ten problem spróbowano rozwiązać może przez odpowiedni system motywacji. Może kolejne złotówki za odstawienie w "mevową" pustynię? Tak by liczba rowerów na różnych stacjach dążyła do równowagi. Da się to zrobić!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz.

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...