12 czerwca 2020

Powyborcze sprawdzam! - myślę, że wyborcy z Oliwy powinni to przeczytać

Zadałem pytanie naszym 3 radnym jak miało się ich ostatnie głosowanie ws Alchemii do ich deklaracji przedwyborczych. Chodzi o ten Oliwski Kwestionariusz Wyborczy, w którym byłem akurat autorem większości pytań:





Przyznaję, że pytania tego nie zadałem Andrzejowi Stelmasiewiczowi bo ten głosował dokładnie tak jak zapowiadał. Przedstawiciel PiS odmówił niestety wówczas odpowiedzi na te pytania.
Czekam na odpowiedzi od Łukasza Bejma, Jana Peruckiego oraz Karola Ważnego mailowe lub tu.


Tak brzmiało przesłane do radnych pytanie:

Dzień dobry,  
Dziękuję za to, że niemal dwa lata temu odpowiedział Pan na pytania Oliwskiego Kwestionariusza Wyborczego. Odpowiedzi te były dla mnie, ale myślę też, że dla dużej części oliwian cenną wskazówką na kogo głosować. 
Jako autor większości pytań chciałbym się zapytać jak ma się ostatnie głosowanie w Radzie Miasta w sprawie planu zagospodarowania w rejonie Alchemii do Pana deklaracji z października 2018 roku.   
Głosowanie nad planem zagospodarowania w rejonie Alchemii było jednym z pierwszych przykładów, gdy mogliśmy porównać Pana deklaracje przedwyborcze z realnym działaniem. Dlatego wydaję mi się, że należą się nam pewne wyjaśnienia. Przytaczam Pana odpowiedzi i proszę o słowo komentarza na temat swojego głosowania.  
Pytanie w Oliwskim Kwestionariuszu Wyborczym (X 2018 rok) brzmiało: 
Budowa miejsc do parkowania, czy ograniczanie ich? 

Łukasz Bejm (Koalicja Obywatelska): Ilość miejsc parkingowych w Oliwie powinna pozostać na obecnym poziomie, jednocześnie warto zainwestować w zwiększenie atrakcyjności komunikacji zbiorowej. 

Jan Perucki (Koalicja Obywatelska): Każdą inwestycję należy rozpatrywać jednostkowo, bo głównie zależy od konkretnej lokalizacji. Nie powinno się tworzyć zachęty dla kierowców. Coraz częściej pracodawcy tworzą systemy premiowe. 

Karol Ważny (Koalicja Obywatelska): Polityka parkingowa oraz transportowa powinna być spójna. Jeśli preferencję ma uzyskać transport zbiorowy, a ponadto chcemy rozszerzenia strefy płatnego parkowania, to nie możemy dążyć do jednoczesnego zwiększania liczby miejsc do parkowania. Nie jest istotą strefy płatnego parkowania dofinansowania miejskiego budżetu, lecz ograniczenia ruchu kołowego. Taki sam cel ma zatem również limitowanie liczby miejsc do parkowania. 

Pytanie: Czy budować nowe biurowce w Oliwie? 

Łukasz Bejm (Koalicja Obywatelska): Kwestię budowy nowych biurowców w Oliwie uzależniałbym od przedstawionych przez inwestora planów na rozładowanie ruchu drogowego i problemu parkowania. 

Jan Perucki (Koalicja Obywatelska): Nie budować. Brakuje infrastruktury i dobrej oferty komunikacji publicznej, żeby w sposób sprawny obsłużyć dodatkowy ruch generowany przez biurowce. 

Karol Ważny (Koalicja Obywatelska): Tak, ale z zachowaniem walorów krajobrazowych charakteryzujących Starą Oliwę oraz z uwzględnieniem odpowiedniej polityki transportowej i parkingowej (j/w). Z wyrazami szacunku. Z góry dziękuję. Jakub Raciborski Radny Dzielnicy Oliwa 

Oto odpowiedzi jakie otrzymałem (VI 2020 rok): 

Łukasz Bejm: 

Panie Jakubie, Uważam, że budowa nowych biurowców w rejonie Alchemii przyciągnie do miasta prestiżowych inwestorów, zwiększy wpływy podatkowe Gdańska i zapewni nowe miejsca pracy. Jednocześnie uważam, że zapewnienie biurowcom odpowiedniej ilości miejsc parkingowych zapobiegnie zwiększeniu natężenia ruchu i problemu z parkowaniem w starej części Oliwy.

Jednocześnie nadal pozostaję na stanowisku, iż ilość miejsc parkingowych w starej części Oliwy - z uwagi na zamieszkujących ją Gdańszczan i odwiedzających ją turystów - powinna pozostać na obecnym poziomie, przy równoległym inwestowaniu w zwiększenie atrakcyjności komunikacji zbiorowej. Z poważaniem, Łukasz Bejm

Jan Perucki: 

Decyzje dot. charakteru, funkcjonalności, ogólnego kształtu zabudowy dla centralnego pasma usługowego (rejon Hali Olivia) zapadły lata temu. Należy mieć na uwadze, że przedmiotowe inwestycje są korzystne pod kątem wpływów jakie trafiają do budżetu miasta, a które następnie możemy wydatkować na różne publiczne cele. Niewątpliwie wpłynęły one na charakter starej Oliwy, a także zintensyfikowały problem z parkowaniem i większym natężeniem ruchu. Ówczesny plan przewidywał cel „biurowy”, a zatem nowy plan nie jest ze względu na swój naczelny cel niczym nowym! 

Wykonana analiza komunikacyjna dla procedowanego planu wskazuje, że dodatkowe miejsca postojowe nie wpłyną w sposób zauważalny na ruch kołowy (informacja z analizy), chociaż przeważnie jestem przeciwny dokładaniu kolejnych miejsc postojowych, ponieważ są wówczas naturalną zachętą do wybrania samochodu jako środka transportu. 

Na sesji Rady Miasta Gdańska zabrałem w przedmiotowej sprawie głos, jako radny z Oliwy postuluję o stworzenie linii tramwajowej Wita Stwosza–Kołobrzeska, buspasów na ul. Spacerowej (ograniczenie ruchu zewnętrznego), a także w formie pilotażu buspas na al. Grunwaldzkiej. Zresztą prace nad tym potrójnym rozwiązaniem trwają i niedługo powinniśmy zobaczyć efekty w postaci informacji o szacowanych kosztach obu ww. inwestycji, a także zabezpieczenia środków na budowę buspasów w ciągu ul. Spacerowej i połączenia tramwajowego. Twierdzę, że dobrze zorganizowana komunikacja publiczna będzie poważną alternatywą dla samochodu i wtedy zmniejszy się liczba samochodów wjeżdżających do Oliwy. Biorąc pod rozwagę za i przeciw, postanowiłem wstrzymać się od głosu.

Karol Ważny: 

Dzień dobry, dziękuję za Pana zapytanie. 

Odnosząc się do głosowania w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie Alchemii - wstrzymałem się w tej sprawie od głosu, ponieważ nie ma możliwości częściowego głosowania za lub przeciw, a takie jest moje zdanie w tym temacie. 

Generalnie jestem zwolennikiem i (w miarę możliwości) użytkownikiem transportu publicznego. Odkąd zostałem radnym wielokrotnie zabiegałem i uczestniczyłem w rozmowach oraz inicjatywach związanych z promocją tej formy mobilności. Ostatnio - w nawiązaniu do dyskusji jaka toczy się wokół tematu ul. Nowej Sudeckiej - wyszedłem z propozycją i staram się aktywnie propagować pomysł stworzenia lokalnego Planu Zrównoważonej Mobilności Miejskiej dla Dzielnicy Oliwa. Pomysł ten jest również promowany przez Radę Dzielnicy Oliwa, co potwierdza niedawna uchwała podjęta przez Radę. 

Sprawa rzeczonego planu na pierwszy rzut oka stoi w zdecydowanej sprzeczności z założeniami SUMP. Z tego względu nie zdecydowałem się na zagłosowanie za projektem uchwały. 

Jednak z drugiej strony bliższe przyjrzenie się sprawie pokazuje, że poprzednio obowiązujący plan miejscowy dla tego obszaru, zawierający niski wskaźnik parkingowy niestety naruszał zasadę równości właścicieli terenów z uwagi na przyjęcie globalnej liczby miejsc parkingowych dla obszaru od ul. Kołobrzeskiej do ul. Abrahama, a następnie skonsumowanie znaczącej części tej dopuszczalnej liczby miejsc postojowych przez jednego z inwestorów (właściciela Alchemii). W efekcie pozostali właściciele gruntów zostali postawieni przed faktem możliwości realizacji bardzo ograniczonej liczby miejsc postojowych. Naruszenie zasady równości inwestorów mogłoby więc doprowadzić do powstania ewentualnych roszczeń odszkodowawczych względem Miasta Gdańska. 

Ponadto trzeba mieć na względzie trudne okoliczności finansowe, z jakimi musimy się aktualnie mierzyć jako samorząd Gdańska. W tej sytuacji dopływ dodatkowych środków do budżetu Miasta z tytułu podatku od nieruchomości pozostaje sprawą niebagatelną. 

Jednocześnie warto pamiętać, że większa liczba miejsc parkingowych, przynajmniej częściowo, wpłynie na redukcję problemu parkingowego na terenie sąsiadujących z al. Grunwaldzką ulic na terenie Przymorza Małego. 

Dodatkowo należy wskazać, że Biuro Rozwoju Gdańska, które przygotowało projekt planu przedstawiło nam aktualne analizy ruchu dla obszaru objętego granicami planu, wykonane przez zespół prof. Kazimierza Jamroza z Politechniki Gdańskiej. Z dokumentu tego wynikało, że układ drogowy w rejonie al. Grunwaldzkiej i ul. Kołobrzeskiej, mówiąc kolokwialnie, nie zostanie sparaliżowany w najbliższych latach, również przy założeniu wejścia w życie przedmiotowego planu miejscowego. 

Rekomendacją opracowania eksperckiego było m.in. przystąpienie do realizacji ul. Nowej Abrahama w okresie szybszym, niż 20 lat. Aktualnie urząd miejski jest w trakcie opracowywania Studium Techniczno-Ekonomiczno-Śrosowiskowego dla korytarza transportowego ul. Nowej Abrahama, który z pewnością będzie funkcjonował jako układ z transportem szynowym. Liczę na to, że dokument ten, wespół z SUMPem dla Oliwy da odpowiedni impuls do projektowania i realizacji rozwiązań infrastrukturalnych, które zmienią sposób podróżowania studentów UG i pracowników oliwskich centrów biurowych. Wówczas nawet zwiększona dostępność do miejsc postojowych w granicach obowiązującego planu być może nie przyczyni się do wzrostu indywidualnego transportu samochodowego w Oliwie. 

Na koniec dodam, że w gronie członków klubu Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta ustaliliśmy, że w przypadku kolejnych, nowych, planów miejscowych (plan dla terenów znajdujących się na południe od Alchemii opracowywany był od 2016 roku), jakie będą procedowane w tym rejonie, z pewnością będziemy od samego początku procedury planistycznej (tj. od przystąpienia do projektowania planu) komunikować nasze oczekiwania dotyczące kształtu, jaki mają obrać rozwiązania planistyczne. Wierzę, że dzięki temu uda się w przyszłości uniknąć podobnych, trudnych, przypadków, a nowi inwestorzy będą bardziej świadomie korespondować swoją architekturą z potrzebami społecznymi. 

 Pozdrawiam, Karol Ważny

16 marca 2020

W czasie epidemii też trzeba jeść - mapa trójmiejskich lokali, które dowożą jedzenie

Dodałem wszystkie Wasze wpisy z grupy:
https://www.facebook.com/groups/238752227303085/permalink/239380530573588/

Korzystałem też ze strony Dusi, która też zrobiła taki spis. Wesprzyjcie ją kodem: WOLTXDUSIOWA w aplikacji Wolt. Wy dostaniecie wtedy parę złotych na pierwsze zamówienie.

Przy przepisywaniu tego wszystkiego spieszyłem się. Możliwe są błędy - przepraszam z góry. By je poprawić należy otworzyć tabelkę i tam wprowadzić poprawki:
http://bit.ly/koronaszama

Następnie dajcie mi znać (racibo@wp.pl lub w komentarzu) żebym uaktualnił mapę.

Mnie też możecie wesprzeć kodem "RACIBO" w aplikacji Wolt. Wy dostaniecie wówczas 15 zł na pierwsze zamówienie a ja 5 zł zniżki na kolejne zamówienie.

6 lutego 2020

Mapa ławek w Oliwie

Na marginesie prac w ramach Rady Dzielnicy postanowiłem wziąć przykład kolegów z Osowej i stworzyłem mapę ławek w Oliwie. Powstaje ona po to by czarno na białym było widać gdzie są braki. W tym roku chcemy postawić kolejne także będzie wiadomo gdzie.

 

6 stycznia 2020

Burki-bergi

Co łączy Malbork i Frombork? Już jakiś czas temu mnie to zastanawiało. Zwłaszcza nazwa. Ta sama końcówka, podobne położenie, do tego podobna historia. Parę dni temu postanowiłem to jakoś policzyć i przeanalizować. Tak powstała poniższa mapka.

1. Istniejące miasta z końcówką -bork

Frombork
Kluczbork
Lębork
Malbork
Więcbork

Istniejące miasta w Polsce o końcówce -bork

23 grudnia 2019

Przegląd wybranych placówek quasi-więziennych Gdańska

Z racji na moje ostatnie dodatkowe zajęcie odwiedzam często nowe osiedla deweloperskie. Już od jakiegoś czasu jestem przeciwnikiem wszechobecnych płotów. Teraz tylko się w tym utwierdziłem.

Osiedla te przypominają twierdze. Odcinają się od przestrzeni w jakiej zostały zbudowane. Między nimi a miastem mamy grube mury, wysokie płoty i zespół urządzeń elektronicznych ograniczających dostęp. Zdaję sobie sprawę, że czasami mają one sens. Dają one mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa. Zauważyłem również, że czasami chcemy się odciąć od "złego" miasta, od tzw. meneli, od kloszardów grzebiących po śmietnikach - a sami nie widzimy, że mamy ich nieraz wśród swoich sąsiadów. Proszę czytać poniższy tekst ze sporą dawką ironii. Sam mieszkam na osiedlu odgrodzonym od miasta.

Dąbrowszczaków Lecha Kaczyńskiego róg Obrońców Wybrzeża (przepraszam za zbitkę językową, ale nasi miejscy włodarze i politycy centralni zasłużyli na nią). Osadzonych chronią dwa domofony oraz system murów i płotów zabezpieczających miasto przez osadzonymi. Osadzeni mają do dyspozycji plac zabaw, zieleniec i spacerniak. Wysokie schody utrudniają szybką ucieczkę.




Nadmorski Dwór (bez fosy) - getto dla bogatych osadzonych. Wjazd solidnie wzmocniony. Przypomina granicę państwa w PRL. Obszerny zieleniec urządzony w stylu wypoczynkowym. Mieszkający mają się tu czuć jak na wakacjach nad morzem. Sosny, sadzawki, wodotryski, cisza i spokój.



Neptun (Security) Park - kolejne getto dla zamożnych osadzonych. Dobrze kontrolowane, brak dostępu z zewnątrz. Ochroniarze zapewniają osadzonym bezpieczeństwo poruszania się po mieście oraz wskazują im morze i plaże. Wewnątrz całe miasto pełne uliczek i zieleni - to jednak złudzenie. Osiedle o powierzchni ponad 5 ha jest zamknięte szczelnymi płotami i murem. Zza płotu można patrzeć na idących i spacerujących plażowiczów.





Quattro (Prison) - czarny punkt na mapie przestępczości upadłego miasta. System krat i murów oporowych chroni Wrzeszcz przed osadzonymi. Ochroniarze próbują to wszystko kontrolować, ale sami przyznają, że złodzieje są górą w tym mieście. Elektroniczne zabezpieczenia ograniczają kontakty ze światem zewnętrznym. Marmurowe ościeżnice wind dodają temu miejscu grobowej atmosfery.



Prócz opisanych krótko powyższych placówek mamy w mieście jeszcze dziesiątki podobnych. Miałem jeszcze w notatkach nowe bloki na Chrobrego, pseudo-rezydencje "Jelitkowski Dwór" czy Nowe Lęborskie, Nowe Oliwy itp.

Na szczęście popularność tego typu osiedli chyba już nieco opadła. Najnowsze osiedla to już raczej domy pod które można swobodnie podejść - jedyną barierą są domofony. 

8 października 2019

Frajda rozwożenia żarcia

Od mniej więcej miesiąca mam przedziwne zajęcie dodatkowe. To był moment, chwila, szalony link, spotkanie organizacyjne i już! Od jakiegoś miesiąca poznaje swoje miasto rozwożąc żarcie rowerem jako kurier. Nie jestem kurierem całodziennym. Na rower z torbą Wolta wsiadam jedynie gdy mam wolne przedpołudnie. Jak na razie mam z tego wielką frajdę. Dlaczego?

  • Bo aktywnie spędzam czas. Jeśli nie zapisałem się do grafiku to włączam się do pracy kiedy mam na to ochotę. Uruchamiam aplikację w domu i czekam na zlecenie. Przy herbacie czekam na zlecenie, a kiedy ono się pojawia wsiadam szybko na rower. Za jeden taki wyjazd mam kilka złotych. Niewiele, ale zawsze coś.
  • Bo poznaje swoje miasto, przede wszystkim nowe osiedla mieszkaniowe. Dostałem się m.in. do środka zamkniętych osiedli takich jak Neptun Park w Jelitkowie, Nova Oliva, Marina Primore, Nadmorski Dwór. Przerażające są to miejsca. Bunkry ze strażnicą, szlabanami. Jak na wojnie. Na zewnątrz zgliszcza a wewnątrz ogrody. Do tego domofony przypominające szarady w "Rozrywce". Inna kategoria miejsc to osiedla z ochroną - mój faworyt to Awiator na Zaspie. Wchodząc tam czuję się jak na odwiedzinach w szpitalu lub więzieniu. Ochroniarz krytycznie patrzy przez szybę czy dobrze wklepuje kod domofonu :) Do tego w końcu mam czas na sfotografowanie kolejnych murali TUSE.
  • Bo bawię się nawigowaniem po mieście. Rozwożenie jedzenia przypomina mi jazdę na orientację. Dostaje zlecenie by jechać do kolejnych punktów kontrolnych, tam kliknięciem potwierdzam obecność. Za każdy dostarczony posiłek dostaje pieniądze. W rajdach na orientacje miał bym pewnie przedostatnie miejsce - tu dostaje coś między 9 a 70 złotych za przejażdżkę rowerem.

    I dzień w pracy na mapie (nadzwyczajnie udany) - za te niecałe 3h jeżdżenia dostałem 58 zł brutto.
Poznałem m.in. taki skrót
Garnizon - ale jeszcze ten stary
  • Bo pracuję z sympatycznymi ludźmi. Trochę się czuję jak kierowca autokaru, który pozdrawia innych kierowców autokarów. Tu jest podobnie. Spotkałem na przykład ucznia klas turystycznych, który pracuje dla Pysznych,
  • Bo poznaje restauracje w swojej okolicy. Nie miałem pojęcia, że Mantra na Przymorzu jest w środku taka wielka. Z zewnątrz wygląda na garaż, a w środku kilka pomieszczeń, które się ciągną jedno za drugim. Do tego pizzerie, które widać jak różnie wyglądają. O pracowników jednej z pizzerii to się normalnie martwię, żeby się nie poparzyli przy wyjmowaniu pizzy. W drugiej znowu zachwycają mnie napoje. No i w końcu trafiłem do knajpy w biurowcach ze zdrowym żarciem. 
  • Bo będąc kurierem wcale nie trzeba pędzić na złamanie karku. Wręcz przeciwnie. Czasy podane w aplikacji są dość umiarkowane. Kolejna sprawa jest taka, że z jedzeniem (zwłaszcza z zupami) trzeba jechać ostrożnie.
  • Bo gdy się zmęczę mogę kliknąć "przełącz się offline" i wracać do domu.
Dorzucam do tego kilka faktów, jeśli ktoś też chciałby spróbować:

- jest to praca głównie dla młodych. Jestem chyba najstarszym kurierem w Wolcie. Starszych widziałem jedynie w Uber Eats. Dziwne, bo nie jest to praca, która wymaga niewiadomego jakiej siły. Tempo raczej spacerowe.
- czas pracy jest bardzo elastyczny, należy jedynie wypracować pewne minimum, ale w dowolnych godzinach,
- umowa przejrzysta, jasna, bez pośredników, podpisywana online na spotkaniu organizacyjnym,
- zarobki kurierów rowerowych to nie są kokosy. To jest coś między 18 a 25 zł/h brutto. Mi na razie wychodzi 20,8 zł/h. W jeden dzień można zarobić ponad stówę, ale wymaga to już na prawdę dużego wysiłku fizycznego. Podobno więcej da się wyciągnąć jeżdżąc autem - ale to dla mnie już nie jest frajda. W Wolcie zarobki zwiększają cotygodniowe bonusy - np. teraz za dostarczenie 30 posiłków mamy 100 zł dodatkowo. To nie jest trudny bonus do zrobienia.
- nie wiem jak u konkurencji, ale w Wolcie mamy strefy: Gdańsk Północ, Śródmieście i Gdynia. Jeżdżąc na północy możemy się spodziewać jazdy po dolnym tarasie, ale czasem również (i to jest minus choć dodatkowo płatny) wjazdu na Morenę czy Suchanino. Przez to trochę mamy taką zabawę w kotka i myszkę. Z jednej strony szukamy zamówień w strefach gdzie jest najwięcej restauracji, a z drugiej strony modlimy się by system nie wywalał nas non stop gdzieś na górny taras.
- niesamowite jest to jeżdżenie według aplikacji i systemu. Komórka decyduje gdzie pojadę a ja próbuję ją rozgryźć i nie dać się wmanewrować w Moreny i Suchanina. Z drugiej strony chcę jak najwięcej zleceń. Jak w jakiejś dziwnej wersji rowerowej gry na orientację. Przypomina to też trochę wędkowanie. Ryby biorą lub nie biorą. Czasami zlecenie jest jedno i wracam do domu, a czasem jedno trafia po drugim.

Chyba najładniejszy widok jaki mnie spotkał. Widać było mi.n : Hel, Orłowo, Park Reagana...
A tu żeby trafić to było trzeba pokonać zasieki, szlabany, furty... No luksusik jakby.

Nowa Słowackiego, Reymonta i niewidoczna Strzyża
Na koniec dla Was 15 złotych na przetestowanie aplikacji dla klientów Wolt. Jeśli w aplikacji wpiszecie kod RACIBO - oznacza dla Was 15 złotych upustu): https://get.wolt.com/RACIBO

- jeśli ktoś też chciałby porozwozić to zapraszam do rejestracji i podania moich danych (dzięki temu będziemy się wspierać nawzajem): wolt.com/pl/apply-as-courier

Nowe szaty, nowa rola
Na koniec jeszcze super(dla mnie) mapka, która pokazuje gdzie mnie poniosła aplikacja dla kurierów:
Wszystkie trasy z Wolt w strefie północnej jakie mi się przytrafiły

Jestem ciekaw jak długo wytrzymam. Jak na razie bawię się świetnie.

Więcej o codziennych perypetiach z jazdy można przeczytać pod adresem:
https://staging.busy.org/@racibo

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...