22 maja 2015

Obserwując powstawanie biurowców Olivia Bussines Centre

Oliwa przez wieki była osadą cysterską. Po kilkuset laty zaczęła się przekształcać w przygdańskie letnisko i wypoczynkowy kurort. Wydaje mi się, że od kilku lat na naszych oczach ta sytuacja się zmienia. 5 lat temu do Oliwy zawitał biznes w postaci wysokościowców. Takich prawdziwie miejskich, szklanych, mających po 50 metrów wysokości.

Nie będę się w tym wpisie zachwycał, ani znęcał nad zmieniającą się rzeczywistością. Chciałbym jedynie wynotować jakie zmiany taka budowa powoduje. Zwłaszcza, że budynki OBC widać niemal z całej Oliwy. Mieszkam i pracuję w Oliwie. Z Oliwą czuję się najmocniej związany. Właśnie z racji tego, że na co dzień obserwuje rozbudowę tego centrum, nie sposób się tym tematem nie zająć.

Olivia Business Centre początkowo mnie intrygowało. Jak to? W miejscu działek i krzaków będą drapacze chmur? Już po dwóch latach okazało się, że to nie są odległe plany biznesmenów, ale rzeczywistość. Od 2010 roku co roku powstaje w Oliwie nowy wysokościowiec. Obecnie jest ich już pięć.

Jak wygląda proces zmieniania się okolicy obrazują zdjęcia satelitarne wykonane w latach 2002-20014.


Nie ukrywam, że dynamiczny rozwój biznesowej Oliwy zaczął mnie w pewnych kwestiach denerwować. W miejscu zaniedbanej, ale jednak zieleni, mamy dzisiaj betonowe parkingi. To właśnie pokazują dwa poniższe zdjęcia.

Okolice OBC jeszcze w 2012 wyglądały tak.
Na początku 2015 roku wyglądały już tak. Czy to jest zmiana na lepsze?

Od miesiąca parkingu ze zdjęcia już nie ma. W tym miejscu rośnie obecnie hałda piasku wydobywana przy okazji budowy kolejnego biurowca. 


A chyba najgorsze są samochody. Nie chodzi mi o to że auta to zło. Chodzi o smutny kierunek, który zmierza do tego, że 1/3 terenu miasta będzie zajmowana przez parkingi. Dokonałem szybkich pomiarów i wyszło mi że pięć budynków zajmuje powierzchnię mniej więcej 1,3 ha. Proszę zgadnąć ile powierzchni zajmują parkingi wokół kompleksu biurowego?


Odpowiedź - parkingi położone wokół OBC zajmują powierzchnię około 2,9 ha. Ten pomiar powstał na podstawie narzędzi mierniczych na stronie geoportal.pl - nie obejmuje on parkingów podziemnych. Nie obejmuje też dzikich parkingów, powstałych na trawnikach przy płocie, boiskach przyszkolnych, chodnikach, uliczkach osiedlowych.

Te dwie liczby 1,3 i 2,9 pokazują nam do jakiego momentu doszliśmy. Dzisiaj parkingi zajmują więcej terenu niż budynki. Coś jest chyba nie tak?

Kolorem czerwonym zaznaczono parkingi wokół biurowców. Jest to teren dwukrotnie większy niż powierzchnia 5 wybudowanych już budynków.
Zaznaczone powyżej parkingi urządzono w różny sposób. Te w południowej części szkicu (na dole) są w pełni zorganizowane (szlaban, automat do opłat). Większość jest płatna po przekroczeniu czasu 1,5 godziny. Te na górze to zwykłe, ziemne, tymczasowe klepisko. Do czego to doprowadziło?

Setki pracowników kompleksu biurowego zajmują każde możliwe miejsce parkingowe na pobliskich uliczkach. Dotychczas należały one do mieszkańców, teraz muszą się dzielić z pracownikami OBC. Mimo, ze Ci mają swój własny, ale płatny parking. Dzisiaj na ulicach Wąsowicza, Kaszubskiej i Wita Stwosza w godzinach 10-16 trudno znaleźć miejsce parkingowe.
Opracowanie własne. Kolorem czerwonym oznaczono miejsca gdzie parkują pracownicy OBC.
Trzy lata temu wiceprezydent miasta proponował nawet Oliwianom stworzenie płatnej strefy parkowania. Tyle że w centrum Oliwy. Spotkało się to z protestem mieszkańców, gdyż w centrum Oliwy cały czas da się znaleźć miejsce do zaparkowania. W przypadku wprowadzenia tej strefy ucierpieliby przede wszystkim mieszkańcy małych oliwskich uliczek. Strefa ta miała się kończyć na ulicy Derdowskiego.
Po dwóch latach okazuje się, że problemy z parkowaniem w Oliwie są, ale nie tam gdzie miała powstać owa strefa. Miejscem tym są tereny za ulicą Derdowskiego, czyli w pobliżu Olivia Business Centre.  Obawiam się ze jak tak dalej pójdzie to taka strefa w okolicach biurowców będzie niezbędna.

Jeśli interesuje Cię przyszłość uliczek w okolicach Olivia Business Centre przyjdź na spotkanie w siedzibie Rady Dzielnicy 26 maja 2015 roku o godzinie 18.

Konsultacje w sprawie grzechów pracowników Olivia Business Centre na ulicy Wąsowicza
Ciekawy jestem rozwiązań jakie zaproponują mieszkańcom "władze" oraz ZDiZ. Zapewne będzie to strefa płatnego parkowania - czysty zysk dla miasta, kosztem mieszkańców. Rozwiązałoby to problem, ale byłoby to kosztem mieszkańców, co jest nieuczciwe. Może lepsze byłoby gdyby OBC pozwolił na bezpłatne parkowanie tuż pod swoimi budynkami? To byłoby z kolei nieprzyszłościowe, pokazałoby, że w tym mieście komunikacja miejsca jest zbędna skoro wszędzie można dojechać autem. I to pod same drzwi. Oczekiwałbym że szefostwo OBC weźmie na siebie część odpowiedzialności za to co się dzieje wokół ich budynków. Przestrzeń publiczna znacznie ucierpiała przez zajeżdżone trawniki oraz zastawione samochodami chodniki.

14 kwietnia 2015

Na marginesie Harpagana - poznaj Kaliska

W tym roku Harpagan zawitał w Bory Tucholskie do Kalisk. Kaliska to otoczona lasami wieś gminna położona w powiecie starogardzkim. To ważna informacja bo nazwę tę nosi kilkanaście wsi w Polsce, w tym również wsie w województwie Pomorskim [1]. Te nasze harpaganowe Kaliska są największe. Wieś jest wyjątkowa i nie mam co do tego żadnych wątpliwości. A dlaczego nie mam wątpliwości to wytłumaczę na końcu artykułu.

Nazwa i odmiana


Po pierwsze zauważyłem, że wiele osób ma problem z prawidłową odmianą tej wsi. Dlatego ustalmy kilka faktów. W porównaniu do Rucianego-Nidy odmiana jest wręcz banalnie prosta. Nazwa tej miejscowości wzięła się od kałuż [2]. Odmieniamy ją tak samo jak miejscowości Łaziska i Lutowiska. Podobnie odmienia się też słowo wykopaliska. Tak więc mamy:

M.    widzę wieś Kaliska, 
D.     kupię bilet do Kalisk,
C.     przyglądam się Kaliskom,
B.     lubię Kaliska,
N.     Putin przegrał wojnę z Kaliskami,
Msc. mówię o Kaliskach

Niekiedy w mowie potocznej usłyszymy również odmianę przymiotnikową: w/do Kaliskiej.   

Położenie geograficzne


Kaliska są położone w Borach Tucholskich, które ciągną się od Kościerzyny po Warlubie [porównaj mapę]. Pojezierze Starogardzie zaczyna się w Zblewie. Kulturowo opisywany obszar należy  do Kociewia charakteryzującego się między innymi swoją gwarą [posłuchaj przykładu]. Obszar Kociewia obrazuje poniższa mapka z opcją ustawiania przeźroczystości.  
                                                                                            SUWAK PRZEŹROCZYSTOŚCI 

Obszar Kociewia na współczesnej mapie Polski

13 marca 2015

Zmieniłem operatora telefonicznego. Garść informacji o tym jak wybrać optymalną ofertę.

Jesteśmy bombardowani ofertami sieci telefonicznych, które zapewniają, że są absolutnie najlepsze, darmowe i bezkonkurencyjne. Przedstawiam poniżej, na swoim przykładzie, jak wybrać optymalnego dla siebie operatora. Założyłem sobie, że nie chcę nowego telefonu oraz, że mimo wszystko chce być jakoś związany z obecną siecią.

23 lutego 2015

Czy lasy Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego będą wycięte?


Te dramatyczne pytanie zadaje sobie co raz więcej mieszkańców Trójmiasta. Od ponad w roku w Trójmiejskich mediach można znaleźć alarmujące doniesienia o wycince w lasach Trójmiasta. Mieszkańcy zaniepokojeni widokiem ściętych drzew zaczęli działać. Zaczęło się od zdjęć wrzucanych w różnych miejscach internetu. Potem przyszedł czas na stronę na Facebooku, protestującą przeciwko jakimkolwiek wycinkom lasów w TPK. Strona ta ma już ponad 2800 fanów i jej działania sięgnęły już ministerstwa i sejmu.


Wybaczcie jakość rysunku. Tylko tak potrafiłem. U góry do czego prowadzi pozostawienie lasu samemu sobie. Na dole uproszczony schemat jak obecnie leśnicy dbają o las.

19 lutego 2015

Co zobaczyłem w Trójmieście w zeszłym roku?

Jeśli ktoś myśli, że bycie przewodnikiem to odcinanie kuponów z dawno temu nabytej wiedzy, to się srogo myli. Bycie przewodnikiem to oprowadzanie grupy. A grupę oprowadzamy po mieście, czyli po miejscu w określonym czasie i miejscu. Dlatego zawsze staram się opowiadać o tym co widać teraz, co tu kiedyś było, i co ma tu być.

Wymaga to co najmniej zainteresowania miejscem w którym żyję. Literatura, prasa, media współczesne - to wszystko jest niezmiernie ważne. Słowo pisane jednak to nie wszystko. Ważna jest praktyka oraz nieustanna chęć poznawania miasta. I temu poświęcam ten wpis.

Dla mnie poznanie miejsca to wizyta piesza, bądź rowerowa w danym miejscu. Dyskwalifikuję przejazd samochodem przez dane miejsce. Żeby poznać okolicę muszę się zatrzymać i choć kilka minut pokręcić się po okolicy. Oczywiście przed wycieczką wyszukuję cele wycieczki - wówczas biorę aparat lub komórkę i ruszam na polowania. Tak poznałem Ujeścisko, Zakoniczyn i Łostowice - które wcześniej ledwo tylko kojarzyłem.

Ale wszystko jesteśmy w stanie zaplanować. Nieraz wyskakuje konieczność wizyty w sklepie/urzędzie/serwisie. Dzięki takim koniecznościom w tym roku poznałem przedziwne okolice o których wcześniej jedynie gdzieś tam słyszałem (np. Klasztor Reformatorów na Chełmie, Knipawa, Cmentarz Żydowski na Starych Szkotach). Także turystyka przeplata się u mnie z codziennością.

Poniżej prezentuję szlaki wycieczek, które przemierzyłem w Trójmieście w zeszłym roku. Nie jest to mapa doskonała. Nie sposób każdej wycieczki odznaczać na mapie. Już widzę, że brakuje np. wycieczki po Kolibkach i Lasach Sopockich.

Kolorem zielonym oznaczyłem prywatne wycieczki. Jak widać dominowała Oliwa oraz lasy w okolicach miejsca gdzie mieszkam i pracuję. 

Czerwonym kolorem oznaczyłem wycieczki oprowadzane przeze mnie w ramach Klas Turystycznych. Mam tę przyjemność, że praca z Klasami Turystycznymi daję mi możliwość zaglądania tam gdzie "przeciętny turysta" nie zagląda. Bo zwiedzanie to nie tylko Śródmieście! Oczywiście trzeba je zobaczyć, ale warto poznać także inne obszary miasta. W zeszłym semestrze chodziliśmy m.in. po Matarni, Lasach Oliwskich, Sopocie, Kępie Redłowskiej, Nowym Porcie, Zaspie, Redłowie, porcie gdyńskim. 

Moja aktywność turystyczna prywatna i zawodowa.


7 lutego 2015

Nazwy w lasach Oliwy - Konik


Konik to bardzo ciekawe wzniesienie o dziwnej nazwie. Położone jest na skraju wysoczyzny. Związku z tym możemy z niego podziwiać widoki na położoną w dolinie Oliwę oraz na Zatokę Gdańską. Aby tam trafić należy udać się ulicą Kaszubską do końca zabudowań. Tam należy skręcić w lewo, przejść przez potok (brak mostku) i wspiąć się 40 metrów w górę.

Dolina Powagi i Wzgórze Koniczynowe (Konik)
Widok z ulicy Kościerskiej na Dolinę Powagi. To przerzedzone wzniesienie to właśnie Konik/Wzgórze Koniczynowe

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...