Ostatnio "zwiedzam":

22 maja 2018

Rowerowy i technologiczny XXI wiek

Jeszcze w temacie rowerowania. To będzie taki krótki wpis-zdumienie.

Gdy miałem 12 lat to z wypiekami na twarzy analizowałem mapy marząc o podróżach za miasto. Ołówkiem kreśliłem na mapach przyszłe trasy wycieczek. Analizowałem poziomice co centymetr i potem rysowałem przekrój trasy. Pod tym względem dzisiaj jestem w siódmym niebie.

W komputerze mamy widok satelitarny każdej wsi w Polsce. Mapy mam dostępne na zawołanie. Do tego internet, GPS także trafił pod strzechy. To się w głowie nie mieści ile danych teraz jesteśmy w stanie mieć. Na przykład mogę narysować mapę miejsc które często odwiedzałem:


Kiedyś nad tą mapą ślęczał bym nocami. Teraz zrobił mi ją automat. Niesamowite.
Z tej mapy widzę, że muszę wsadzić rower do SKM i dalej z Wejherowa wracać do Gdańska przez Kaszuby. Mapy od kilku lat mam w kieszeni. Locus Map do turystyki rowerowej nadaje się świetnie.

Mogę też mieć mapę miejsc w których zrobiłem zdjęcie. Z katalogami, opisami, ze... wszystkim.



Z danych GPS z różnych aplikacji wiem, że najdłuższy dystans jaki przejechałem na rowerze to ponad 70 km na Green Velo. Mogę też dokładnie odtworzyć prędkości z jakimi jechałem. Widzę też jak na dłoni, że rocznie na dwóch kółkach przejeżdżam jakieś 1000 km, średnio to jest jakieś 100 godzin. 

Gdybym miał żyłkę sportowca to już bym chyba zupełnie oszalał. Mogę zobaczyć czy na jakimś z odcinków na których jechałem jestem najszybszy na świecie! (nie nie jestem) Gdybym znowu miał 12 lat to dla tego wirtualnego tytułu wypruwał bym sobie flaki. 

Sam przecieram oczy ze zdumienia jakie mamy teraz możliwości!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarz.

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...