Ostatnio "zwiedzam":

23 lutego 2016

Najbrzydsze miejsce w Polsce - Michałowice-Wieś i architektura Venezia Palaze

Kiedy człowiek zwiedzi największe atrakcje danego miasta, to zaczyna szukać tych nietypowych. Tym tropem zamiast kolejny raz oglądać Wilanów zobaczyłem podwarszawską wieś, nomen omen, o nazwie Michałowice-Wieś. W tej oto wsi stoi obiekt, który nazywam najbrzydszym obiektem w Polsce. Przeczytałem o nim po raz pierwszy w książce Filipa Springera "Wanna z kolumnadą. Reportaże o polskiej przestrzeni". Lektura była na tyle porażająca, że w styczniu zobaczyłem to miejsce na żywo.

Michałowice to typowa wieś położona przy drodze wylotowej z wielkiego miasta. Każde duże miasto w Polsce otoczone jest takimi miejscowościami. Ta wieś jest położona przy trasie S8 Warszawa-Piotrków Trybunalski. Ledwo droga ta opuści Warszawę i przetnie inną arcyważną drogę S2 to znajdziemy się na terenie Michałowic. Wieś ta dzieli się na dwie części Michałowice i Michałowice-Wieś. Na obrzeżach tej drugiej przez lata znajdował się PGR (Państwowe Gospodarstwo Rolne), a następnie ferma kurza. Opisywany teren zajmowały więc duże kurniki i magazyny.

Venezia Palace
Za drzewami Dubaj pod Warszawą - Venezia Palace

W tym oto miejscu o którym ciężko napisać coś wyjątkowego, powstał najbrzydszy obiekt architektoniczny jaki widziałem. A widziałem już sporo "makabrył". Ten jest wyjątkowy bo wydaje się być przeniesiony tu z zupełnie innej rzeczywistości. Wokół mamy pola, zabudowania wsi, nieużytki - typowy mazowiecki krajobraz zaburzony współczesnym bałaganem (billboardy i szerokie, przecinające się drogi). W tym oto miejscu zbudowano "Nowy Wilanów", "Las Vegas Mazowsza" i "Dubaj Północy" w jednym. W dwóch słowach: gejzer kiczu.

Do "Venezia Palace" wkraczamy przez Łuk Unii Europejskiej. Ten łuk tryumfalny otaczają nieużytki i krzaki. Po prawej za płotem zwykły mazowiecki dom.
Venezia Palace
Łuk Unii Europejskiej
Gdy ruszymy dalej to zobaczymy, że po lewej coś się zaczyna dziać. Jakby ktoś nagle wziął Pałac na Wodzie w warszawskich Łazienkach i wyrzucił ze stolicy. W tle widać zwodzony most.
Venezia Palace
Pałac na Wodzie, most zwodzony, eklektyzm - wszystko pod naszym polskim niebem
W końcu docieramy na parking przed wejściem głównym. Na parkingu stoją samochody gości. Z racji na tutejsza architekturę lepsze były by wielbłądy lub starożytne riksze. No, ale niestety. Parkujemy wśród Dacii i Skód. W końcu wychodzimy z samochodu i idziemy zwiedzać "Venezię". Witają nas wyróżniające się piersiami pół-gryfy pół-kobiety. Dalej pałacu strzegą lwy. 

Venezia Palace

Sam pałac architekturą nawiązuje do... . Nie chcę obrazić żadnej z epok. Mamy tu przede wszystkim eklektyzm z dużą dawką neoklasycyzmu. We wnękach przy wejściu mamy płaskorzeźby a wejścia strzeże także armata.

Według mnie nie ma gorzej dobranej architektury do otoczenia niż ta. Tu jak na dłoni widać nasze złe cechy narodowe. Tu widać czym jest brak kontekstu. Tu widać egoizm i chęć pokazania bogactwa bez względu na wszystko. To moje zdanie. Wiem, że są zwolennicy takich koszmarków. Zresztą na lekcjach w gimnazjum pokazywałem młodzieży te zdjęcia i w jednej klasie się to podobało. Współczuję im gustu i pozdrawiam serdecznie.

Żeby nie było tak krytycznie to napiszę, że z odległości 5-10 metrów pałac może się podobać. Jeśli spojrzymy na niego pozytywnym okiem to widzimy, że jest to dość zgrabna architektura pałacowa. Warunek jest taki, że musimy zapomnieć o tym, że znajdujemy się na Mazowszu. Musimy też zapomnieć o polskim klimacie. Wówczas możemy zacząć się bawić.

"Venezia Palace" oferuje nam noclegi w salach pełnych przepychu po przyzwoitych cenach. To właśnie tu możemy skorzystać z kąpieli w wannie z kolumnadą. O atrakcjach takich jak sauna czy jacuzzi w pokojach nie muszę chyba wspominać. Można korzystać z jachtu. Jak ktoś woli skromniej to może popływać kajakami, rowerami wodnymi lub białymi łódeczkami. Pływanie na stawie w Michałowicach-Wsi jachtem to musi być wyjątkowa atrakcja! Można na przykład pływać w te i we wte między rzeźbą konia a mostem zwodzonym.

Pałac i wnętrza pełne przepychu dają możliwość urządzenia tu niezapomnianych uroczystości. Ślub cywilny może odbywać się nad tutejszą wodą. Na wiwat wystrzelić mogą salwy armatnie. Para młoda na tutejsze lądowisko może tu przylecieć helikopterem. Może to być "wymarzone wesele w Warszawie" w Michałowicach-Wsi. W pakiecie możemy mieć podróż  poślubną gondolą (między rzeźbą konia a mostem zwodzonym).

Ma być z przepychem i na bogato. Sam właściciel się do tego przyznaje. Zapotrzebowanie na imprezy w takich miejscach jest jednak spore i z tego "Venezia Palace" korzysta.

Venezia Palace

Pałac ten stał się symbolem współczesnej polskiej przestrzeni pełnej chaosu, przypadkowości i braku kontekstu.  Od kiedy przeczytałem wspomnianą książkę Springera to wszędzie widzę takie potworki. I znalazłem pewne gdańskie odwołania do "Venezia Palace". Skoro pod Warszawą mamy budynek z wanną z kolumnadą to pod Gdańskiem mamy coś dużo bardziej praktycznego. Mamy dom z garażem z kolumnadą. Oto i on:
Pod Warszawą mają Wannę z Kolumnadą. U nas jest Garaż z Kolumnadą. Oczywiście grodzony.
Dom z garażem z kolumnadą. Samochodom należy się przecież wyjątkowa architektura.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za każdy komentarz dziękuję.

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...