Ostatnio "zwiedzam":

6 września 2015

Notatki z wycieczki - Gdyńskie Muzeum Motoryzacji i Muzeum Emigracji

Wrześniowa wycieczka z klasą turystyczną prowadziła przez pionierskie okolice. No bo rzadko się zdarza by grupy zwiedzały Chylonię oraz okolice portu w Gdyni. Wycieczka ta była uzupełnieniem zeszłorocznej wyprawy w tym samym gronie. Co zobaczyliśmy? Co warte jest wynotowania?

Cała wycieczka na jednej mapie ze zdjęciami.
1. Skorzystaliśmy z biletu metropolitalnego dwóch organizatorów (SKM + ZTM Gdynia) za 17/8,5 zł. Średnio się to opłacało, ale przesiadki bez myślenia o kupowaniu biletów czasowych, były nader wygodne.

2. Chylonia to najliczniejsza dzielnica Gdyni. Liczy około 26 tysięcy mieszkańców. Zanim włączono ją do Gdyni (1930 r.) była małą wsią nad rzeczką Chylonką. Centrum wsi stanowiły okolice neogotyckiego kościoła św. Mikołaja. Dziś centrum tej dzielnicy przesunęło się na zachód w stronę nazwy stacji kolejowej "Gdynia Chylonia". To kolejny z przykładów tego jak nazwa stacji wpływa na nazwę okolicy. Charakter dzielnicy ukształtowała decyzja o budowie tu od lat 60. XX wieku osiedla mieszkaniowego.

Dworzec w Chyloni(1)
Dworzec w Gdyni-Chyloni. Linię kolejową utworzono tu w 1870 roku. Od tej pory nastąpił rozwój tej części wsi (tzw. Chylońska Piła)

3. Meksyk - to część Gdyni, której nie znajdziemy na mapach. Ta potoczna nazwa nawiązuje do środkowoamerykańskich slumsów i domków budowanych na naprędce z dykty i paru desek. W latach 20. XX w. Gdynia rozwijała się tak szybko, że nie była w stanie zapewnić mieszkania dla wszystkich jej nowych mieszkańców. Dynamika tego wzrostu była niespotykana. Mniej więcej co rok przybywało do miasta 10 tysięcy mieszkańców.



Meksyk - dawna dzielnica biedy - ulica Jabłkowa
Ulica Jabłkowa w Gdyni. Cały czas w mieście mamy uliczki, które wyglądają jak wiejskie drogi. W Gdańsku w centrum też mamy takie ulice (np. Kolonia Jordana, Przybyszewskiego i okolica).
4. Gdyńskie Muzeum Motoryzacji mimo kiepskich opinii w internecie to bardzo ciekawe miejsce. Ale muszą być spełnione pewne warunki. Turysta musi być zainteresowany dawną motoryzacją lub ta wiedza będzie mu podana w odpowiedni sposób. My mieliśmy to szczęście i trafiliśmy na syna właściciela: Karola Ciążkowskiego, który wraz z ojcem Witoldem wszystkie prezentowane auta poskładali. Jak trudna jest to praca, można się było przekonać z ich opowieści. A właściciele nie idą na kompromisy i stawiają na oryginalne części. Miło było usłyszeć kogoś z pasją, kto jest nie tyle "katarynką", ale człowiekiem autentycznie związanym z każdym eksponatem.
Gdyńskie Muzeum Motoryzacji1
Jeden z samochodów w Gdyńskim Muzeum Motoryzacji. Zdjęcia wychodzą tam marne, ale nie o to chodzi.
W muzeum można się było dowiedzieć m.in. że:
- prezentowane pojazdy to autentyki,
- samochody te jeżdżą i można je wypożyczać,
- wypożyczać je można, ale tylko z kierowcą,
- prowadzenie takiego samochodu wymaga dużej wprawy, hamulce są tu kilkukrotnie gorsze, a pedały w Fordzie-T mają zupełnie inne funkcje (jazda do przodu, do tyłu i hamulec),
- że dawne kierunkowskazy były w formie wyskakujących wskaźników,
- że niektóre dawne samochody były "skrętne jak Titanic".

5. Cisowa
Byliśmy jedynie przy kościele pw. Przemienienia Pańskiego. Już wygląd zewnętrzny kościoła wskazuje nam na to z jakich jest on czasów. Po odzyskaniu niepodległości nastała w Polsce moda na klasyczne polskie dworki. Po dziesięciu latach otrząśnięto się już z tej mody i budowano na wskroś nowocześnie. I to widać po tym kościele. Zbudowano go w 1935 roku.
Kościół w Cisowej pw. Przemienienia Pańskiego z 1935 roku
Kościół pw. Przemienienia Pańskiego w Cisowej
6. Trolejbusy
Niektórzy złośliwie mówią, że trolejbusy to jedyne co Gdynia zawdzięcza Niemcom. Podczas okupacji zdecydowano się właśnie na uruchomienie w Gdyni takiej komunikacji. Dzięki temu oszczędzano na benzynie, która szła na front.

7. Grudzień 70

Wiadukt i kładka nad torami, to historyczne wspomnienie wydarzeń z Grudnia '70. Doszło wówczas do strajków w Trójmieście, a władza do stoczniowców otworzyła ogień. W ten sposób w okolicy wiaduktu zginęło kilkunastu młodych stoczniowców, którzy chcieli iść do pracy. Między innymi znany z piosenki "Ballada o Janku Wiśniewskim" - Zbyszek Godlewski.

Upamiętnia to bardzo sugestywny pomnik Stanisław Gierady przedstawiający konającą siódemkę.
87076476
Pomnik z 1980 roku! Autor pomnika: Stanisław Gierada.
8. Muzeum Emigracji

Jeszcze jest bezpłatne i dzięki temu można jeszcze sporo zaoszczędzić. Przed wizytą najlepiej zadzwonić. Jakie jest to muzeum? Emocjonalne, ciekawe, lecz raczej dla turystów dorosłych.  Dla gimnazjalisty jest ciekawe, ale potrafią oni je przejść w 7 minut. 
Muzeum Emigracji 2015-09-04_13-27-52 SZ-15,DZ-100
Wnętrze Dworca Morskiego - modernistyczna czystość i skromność.
Wspaniałe jest wnętrze. Cieszę się, że po latach remontu w końcu trafiłem do środka. Sam budynek wygląda "jak nówka przed wojną". Początek wystawy jest dość trudny. Mamy piękną, wyremontowaną salę - przypomina dawne dworce kolejowe. Przestronna, jasna, prosta. Typowy przedwojenny modernizm. Potem udajemy się po schodach do sali z "wielkim metalowym kokonem", który jest jak czytam na stronie muzeum: multimedialną instalacją globu. Kolejne dwie sale to nieco zawiłe, ale nowoczesne pokazanie, że w I Rzeczypospolitej mieszkali nie tylko Polacy. Dowiadujemy się tam też, że nasi najwięksi Polacy to byli właśnie emigranci (Kościuszko, Mickiewicz, Chopin).
Muzeum Emigracji 2015-09-04_13-44-40 SZ-15,DZ-100
Na pokładzie Muzeum Emigracji. 
Teraz czas na najbardziej wzruszającą część wystawy. To losy rodziny Sikorów z podrzeszowskiego Chmielnika. Kim byli owi Sikorowie można się dowiedzieć z ostatniej tablicy cyklu "Historia jednej podróży". To był dobry pomysł, bo nic tak nie przybliża dawnych historii jak osobiste wspomnienia. Dalej podążamy razem z Sikorami przez ocean, Nowy Jork, aż do Chicago. Mamy też makietę Batorego (nuda...). Dalej mamy część przybliżającą historię Polski. Rozbudowę Gdyni, czasy wojenne oraz PRL.

Muzeum Emigracji 2015-09-04_13-15-40 SZ-15,DZ-100
Glob-kokon w Muzeum Emigracji.



Dworzec Morski z 33 roku z ubytkiem wojennym w lew
Dworzec Morski przed remontem. Z "ugryzionym" narożnikiem. Dzisiaj wygląda o niebo lepiej. 
9. Z okien zauważyłem rusztowania przy muralu artysty 2501 (Jacopa Ceccarelli). Niestety nie będzie to ani renowacja, ani żadne poprawki. Aż trudno w to uwierzyć, ale mural tego włoskiego artysty będzie zastąpiony... reklamą! Gdynia o murale nie dba. To smutne. Sztukę zastępuje "komerchą" w najgorszym wydaniu. 
Murale w Gdyni - Jacopo 2501 Ceccarelli (ITA) z roku 2013
Gdyński mural Jacopo Ceccarelli ("2501")
Szmata reklamowa zasłania mural Wiur&Foxy (PL, Trójmiasto)
To kolejny przykład tego, że Gdynia od murali woli reklamy.

Do poczytania:
http://muzeumemigracji.pl/pl/omuzeum/wystawa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Chylonia
https://www.facebook.com/MuraleGdanskZaspa/posts/610220745787330
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ballada_o_Janku_Wiśniewskim

1 komentarz:

  1. Odnośnie punktu 9. to po dwóch tygodniach agencja reklamowa przyznała się do błędu i obiecała odrestaurować zamalowaną część muralu. Także pod koniec września mural powinien być znowu widoczny.

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję.

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...